Długo nie pisałam - ale ciężko mi było usiąść na spokojnie i wszystko spisać - rzadko takie długie testy mi się zdarzają.
Nie wiem, czy stałych podglądaczy to zainteresuje, jednak uważam ,że musimy sobie nawzajem pomagać i dzielić się wiedzĄ.
Post nie bardzo walentynkowy - nie zgodny z nurtem blogowym :)
Post nie bardzo walentynkowy - nie zgodny z nurtem blogowym :)
Więc jak to było u nas z ta lamblią :
Wcześniej o niej wcale nie słyszałam - nie wiedziała, nie znałam.
Czemu ?
Nie wiem czemu nie uczy się nas o rzetelnej budowie człowieka - o minerałach o witaminach i o tym co nam zagraża - czyli o pasożytach - grzybach i bakteriach.
To one zabierają najwięcej zdrowia - nie te STRASZNE WIRUSY - którymi straszą nas w telewizji i u lekarza.
Nie jest to blog o takiej tematyce - ponieważ jest mnóstwo świetnych miejsc - gdzie autorzy podają wspaniałe, racjonalne i udokumentowane informacje o zdrowiu - podam je pod koniec.
jednak uważam że jest to tak bardzo ważny temat - że każdy jest w obowiązku do bliźnich - aby sie dzielić takimi doświadczeniami.
Być zdrowym ............- kiedyś sądziłam, że to nie zależy od nas.
Że choroba wybiera sama i nie da się z tymi cięższymi walczyć, że pomóc może tylko lekarz - szpital - antybiotyki i zdanie się na los.
Dziś wiem, że to nie prawda - że to jedno wielkie kłamstwo.
Wiem, bo mam tego dowody w swoim życiu.
Zacznę od tego, że po 4 roku życia u mojej córki - zaczęły się choroby.
Najpierw - klasyczne tak zwane przedszkolne no i " normalne" - czyli że może tak być i nie ma co z tym walczyć. to jest : przeziębienia - kaszle - katary............OK.
Leczenie ? raczej tak zwane leczenie : paracetoamol, Ibuprom, syropki na cukrze ze śladowymi ilościami substancji czynnych- no i ukochane ABTYBIOTYKI
Działanie ? skuteczność............?
Średnia - w zasadzie żadna - po antybiotyku oczywiście przechodzi - ale co dalej dzieje się z organizmem?
Dalej oczywiście jest gorzej- bo chorób więcej i dziecko coraz słabsze.....
Dodam, że oczywiście żywiliśmy się jak normalnie ludzie :)
czyli chlebek, bułeczki, makarony, mięso, mleko - warzywa owoce - trochę...:)
Potem doszły nam ciągłe zapalania ucha - też normalne oczywiście bo to w tym wieku " tak jest " twierdzą lekarze - bo kanał nosek - ucho krótki.
Jest ? Guzik prawda.
Doszło do tego że mieliśmy:
3 zapalenia płuc ( tzw. bezobjawowe i ciągle tylko w 1 płucu ) w jednym roku i chore uszy co chwila., tylko wyleczyliśmy katar i od nowa uszy z wysiękiem .....Często te zapalenia przypytywały się do nas nawet bez kataru i bez przeziębienia.
Do tego bóle brzuszka dziwne, niezdiagnozowane, powtarzające się nie regularnie o rożnych porach, dziecko słabo rosło, sińce pod oczami , cera blada.
( u synka z kolei rotawirusy - niby - choć jak sobie poczytacie - lamblia daje bardzo podobne objawy )
Któregoś dnia zadzwoniła pielęgniarka ze szkoły - że mała z bólu brzucha upadła idąc na jadalnię.....Przy tm gorączka prawie 40 stopni - nie chcąca zbić się tradycyjnymi środkami.
w DOMU dzień i noc gorączka ponad 40 stopni przez 3 dni, ledwo co się zbijała- 4 dnia musieliśmy jechać do szpitala, bo mała przelewała sie przez ręce- było bardzo źle.
W szpitalu podejrzenie padło na sepsę - bądź salmonellę - badań było wiele - te bakterie się ni potwierdziły.
Przez 4 dni brania antybiotyku gorączki nadal nie ustępowały nadal dochodziły do 4 stopni - stan był coraz gorszy - leczeni w zasadzie opierało sie tylko i wyłącznie na antybiotyku- widać źle dobranym i kroplówce.
W szpitalu generalnie prawie sami stażyści, ordynatora widziałam 1 ra zna nasze 14 dni tam. Z litości nie napiszę który to szpital.............
Dopiero po mojej interwencji zmieniono antybiotyk - wtedy gorączki ustąpiły.
Ze szpitalu wypisano nas z poprawą - jednak bez określenia diagnozy.......
Zostaliśmy sami bez żadnej pomocy - czy choćby podpowiedzi co mogło dziać się z naszym dzieckiem.
Od tamtej chwili postanowiłam że nasz noga nigdy nie postanie w takim przybytku.
To były najbardziej stracone zmarnowane 2 tygodnie jakie pamiętam.
Nawet nie chce mi się pisać o tym jak tragicznie wygląda leczenie w szpitalu i warunki jakie tam panują.
Mi najbardziej brakowało - po za łóżkiem czy fotelem -czy przyzwoitym jedzeniem - po prostu
POWIETRZA.............
słuchajcie zaduch w takiej sali na całym oddziale jest tragiczny............zero tlenu.
To były najbardziej stracone zmarnowane 2 tygodnie jakie pamiętam.
Nawet nie chce mi się pisać o tym jak tragicznie wygląda leczenie w szpitalu i warunki jakie tam panują.
Mi najbardziej brakowało - po za łóżkiem czy fotelem -czy przyzwoitym jedzeniem - po prostu
POWIETRZA.............
słuchajcie zaduch w takiej sali na całym oddziale jest tragiczny............zero tlenu.
Jeszcze tego same dnia zaczęłam szukać , czytać - porównywać objawy które nas nękały i szukać rozwiązania. Dodam, że byłam wtedy na urlopie wychowawczym i miałam na to czas.
I chyba niema takiej siły która powstrzyma zdeterminowaną matkę.
Czytałam, szukałam, pytałam, przegrzebałam internet wzdłuż i wszerz.
Czytałam, szukałam, pytałam, przegrzebałam internet wzdłuż i wszerz.
Akurat dobrze się złożyło że i ja zaczęłam mieć problemy zdrowotne jak kol wiek dziwnie to brzmi :)
Bez żadnego przeziębienia dostawałam ataków strasznego, bardzo nietypowego kaszlu.
Trwało to ponad 10 dni, kaszel był tak mocny ze płuca obijały mi się o żebra aż koło 14 dnia - wq 1 płucu rozwinęła mi się odma płucna..............Bolesna sprawa.
Nie dawało mi spokoju że nie byłam zaziębiona - moja córka też przy każdym zapaleniu płuca nie miała przeziębienia.
Naturalnie lekarze w takim wypadkach twierdza - że " tak może być" - zapalanie płuc bezobjawowe.........
Fajne - ale to baja.
Kiedy miałam juz bardzo poważne problemu z oddychaniem - nie mogłam nabrać powietrza - było słabo.
Wylądowaliśmy na pogotowiu - dostałam antybiotyk który nic nie zadziałał............
Trafiłam wtedy za namową koleżanki do Pani doktor - otorynolaryngologa która - przekwalifikowała się na leczenie holistyczne i medycynę wschodnią
- w każdym razie,po 2 tygodniowej terapii - wyleczyła mnie i zaleciła dietę zero cukru, zero mąki, mleka i tłuszczów rafinowanych.
Do tego szereg naturalnych przypraw takich jak : imbir, cynamon, curry i zioła.
Dla nas ludzi mlekożernych, wielbicieli naleśników, placuszków, płatków netsle to był dramat.......
![]() |
| www.jiujitsutimes.com |
Początki były ciężkie - jednak stopniowo jakoś się udało.
Pani doktor zaleciła nam tez olejek z oregano i tabletki regenerujące wątrobę.
Po 7 dniach przyjmowania 5 kropli oregano 3 razy dziennie - na moim ciele pojawiły sie straszne duże czerwone bąble - bolesne jak po ugryzieniu osy a co dziwniejsze w ciągu dnia przemieszczały się z brzucha na żebra z żebra na ramie - na szyję , na oczy - to mnie na prawdę przeraziło.
Wtedy pojechaliśmy do gabinetu na badania i okazało się że to właśnie tzw: wysypka od lambli - tzn że te małe potwory - które siedziały zamknięte w tkankach w takich małych cystach - zaczęły się z nich uwalniać i próbowały uciekać z organizmu który przestał być dla nich przyjazny.
OTO NASZ WRÓG SPRAWCA NASZYCH CIERPIEŃ
TU POCZYTASZ TROCHĘ O OBJAWACH.
http://szpilkiwszafie.blogspot.com/2016/01/udanego-tygodnia-i-co-to-jest-lamblioza.html
Naturalnie przebadaliśmy całą rodzinę i okazało się że u córki :
lamblia bardzo liczna, do tego - glista ( to ona bardzo często powoduje zapalenia płuc i oskrzeli i bóle brzucha )............co było dla mnie szokiem - bo wcześniej nigdy o takich pasożytach nie słyszałam............- teraz wstydzę się swojej nie wiedzy.
Gorzej, że w naszej rejonowej przychodni Panie pielęgniarki twierdzą, że zakażenia glistą się nie zdarzają.......
Moje chore płuco zawdzięczałam też gliście, wyszła mi w badaniu krwii jak i na biorezonansie który dla mnie jest the Best - 2 takie same wyniki w 2 rożnych przychodniach - jest dokładny jak żyleta - w przeciwieństwie do badań krwi - ponieważ co do glisty-
jeśli jest przewaga samic- nie wyjdzie wam w badaniu - jak stare robale - tez nie. No i jeszcze musi być to specjalne laboratorium gdzie naprawdę znają sie na parazytologii.
Kto jest ciekaw jak się ma zapalenia płuca i dziwny kaszel do glisty - to poczytajcie o jej cyklu rozwojowym, gdzie składa jajeczka swoje.
http://portal.bioslone.pl/glista_ludzka
Naturalnie żaden dołsownei żaden z odwiedzonych prze nas pediatrów nawet nie zająknął się słowem, że może być coś takiego i mieć taką przyczynę.
Nie najlepiej przepisywać tylko słodkie syropy i karmić robale cukrem.
Moje chore płuco zawdzięczałam też gliście, wyszła mi w badaniu krwii jak i na biorezonansie który dla mnie jest the Best - 2 takie same wyniki w 2 rożnych przychodniach - jest dokładny jak żyleta - w przeciwieństwie do badań krwi - ponieważ co do glisty-
jeśli jest przewaga samic- nie wyjdzie wam w badaniu - jak stare robale - tez nie. No i jeszcze musi być to specjalne laboratorium gdzie naprawdę znają sie na parazytologii.
Kto jest ciekaw jak się ma zapalenia płuca i dziwny kaszel do glisty - to poczytajcie o jej cyklu rozwojowym, gdzie składa jajeczka swoje.
http://portal.bioslone.pl/glista_ludzka
Naturalnie żaden dołsownei żaden z odwiedzonych prze nas pediatrów nawet nie zająknął się słowem, że może być coś takiego i mieć taką przyczynę.
Nie najlepiej przepisywać tylko słodkie syropy i karmić robale cukrem.
Wszystkie opisane zalecenia sprawdziłam na sobie i swoich maluchach - lecz sie z głową sam i pod kontrola dobrego lekarza i na własną odpowiedzialność.
W sieci jest pełno przydatnych artykułów, kto szuka naprawdę znajdzie.
Ważne jedno wyleczenie nie gwarantuje Ci, że za miesiąc nie zarazisz się znowu - odrobaczenie jest niezbędne cyklicznie, odrobaczanie bądź detoks - jak kto woli. Jeśłi zauważysz znowu podobne objawy - powtórz proces.
Nikt inny nie zbada o Twoje dziecko - jeśli sam tego nie zrobisz. A większość ludzi jednak a nawet lekarzy bagatelizuje to zagrożenie.
Nikt inny nie zbada o Twoje dziecko - jeśli sam tego nie zrobisz. A większość ludzi jednak a nawet lekarzy bagatelizuje to zagrożenie.
Najważniejsze jednak jest to - że po bardzo trudnym leczeniu i totalnej zmianie nawyków żywieniowych - udało nam się wyleczyć.
OD CZEGO ZACZĄĆ ?
Musieliśmy zrobić prawdziwą " chemię" Zentelem- Vermoxem- do tego preparaty naturalne jak oregano, buraki, granat, ibir, cynamon,papaja preparaty ziołowe.
Do tego codzienna higiena typu:
Do tego codzienna higiena typu:
- pranie ręczników i pościeli, majtasków w 90 stopniach.
- mycie pupek mydłem dziegciowym i smarowanie kremem na noc
- wypranie zabawek - poduszek itp
- odrobaczanie totalne psa, kota czy kto co posiada ze zwierzyńca
- codziennie trzeba brać preparat chroniący i regenerujący wątrobę
- dawać do picia siemię lniane - pęcznieje w żołądku i lepi się do niego wszystko to niepożądane - a o to chodzi.
O leczeniu można by było zapisać całe karty.
Najważniejsze jest to że od tamtej pory - moje dzieci nie chorują - czasem zdarzy się naturalnie jakiś katar - ale o uszach zapomnieliśmy - płuca oskrzela nigdy się już nie zdarzyły.
Od tamtej pory nie mam zaufania za grosz do klasycznych lekarzy i pediatrów.
Omijam dużym łukiem.
leczymy się - tzn bywamy bardzo rzadko u naszej Pani Doktor ( kto chętny podam na priv )
Do tego naszymi lekarzami są - dieta zasadowa - witamina C, witamina D - mikroelementy i pożywienie naturalne,do słońce, powietrze, ruch i ekstremalna higiena życia.
Łącznie z ekstremalnym myciem rąk.
Jemy głownie świeże warzywa i owoce - kasze - i mnóstwo zup.
Mięso stanowi u nas około 15 procent pożywienia.
Mięso stanowi u nas około 15 procent pożywienia.
Po za zdrowiem zyskałam tez więcej energii.
Naturalnie z mojej apteczki zniknęła większość środków aptecznych - tzn paracetamole, ibupromy, syropy, gripexy i inne tego typu środki na których skutki uboczne mało kto zwraca uwagę - a sa naprawdę bardzo bardzo poważne - nie dadzą o sobie znać w ciągu roku - ale nie wiemy co będzie za 5,10 lat....
.Ja nie chcę sprawdzać.
.Ja nie chcę sprawdzać.
Nie będę Wam przedstawiać statystyk, które twierdzą ze 90 procent społeczeństwa jest zarobaczona - ale pamiętacie my kiedyś jako dzieci byliśmy odrobaczane w przedszkolu 2 razy do roku, bez zaleceń, bez badań czy na pewno Pani / Pan robaczki ma.
Nawet weterynarze każą odrobaczać psy minimum co 6 miesięcy.
Ciekawe tylko czemu przed przepisaniem antybiotyków nikt nie sprawdza jaki rodzaj bakterii a może jednak wirus, na które antybiotyki nie działają, tylko lecą z czym popadnie i faszerują dzieci antybiotykami - czym dodatkowo wyjaławia się organizm z dobroczynnych bakterii, dając tym samym świetne środowisko dla pasożytów.
Wiele osób wstydzi się w przedszkolu czy wśród znajomych powiedzieć, że mieli czy mają pasożyty, bo ludziom kojarzy się to z brakiem higieny.
TO NIE PRAWDA - NIE WSTYDŹ SIĘ.
TO NIE PRAWDA - NIE WSTYDŹ SIĘ.
Wstyd to nie leczyć się, być ignorantem i człowiekiem który się nie doucza.
Uważam, że nasze zdrowie leży w naszych rękach i nikt inny po za nami o nas nie zadba.
![]() |
| transforming-science.com |
Także czytajcie, obserwujcie swoje dzieci i leczcie się, leczcie swoich znajomych - wymuszajcie w przedszkolach, szkołach - większą higienę w toaletach i na stołówkach - a wszyscy będziemy zdrowsi !
Rzadko piszę takie eseje - gdybym o czym nie napisała - odpowiem w komentarzu.
A w między czasie napiszę jakbym teraz zabrała się do leczenia, po naszej 1,5 roku walki.
Powiem Wam tylko, że Vermox, Zentel to jest za mało..........
Dopisane 04.10.2016
Powiem Wam tylko, że Vermox, Zentel to jest za mało..........
Dopisane 04.10.2016
CHORUJESZ, CHORUJĄ TWOJE DZIECI - OD CZEGO ZACZĄĆ ?
- od razu odstaw - wyrzuć i niE kupuj: mleka, mąki białej, mięsa, cukru
- jedzccie same warzywa, owoce, kasze, pieczywo razowe - jak najcześciej - naprawdę da się tak żyć :)
- iść do parazytologa by przepisał odpowiednią dawkę na konkretnego pasożyta, zwykły pediatra ma z reguły za mało doświadczenia: my mieliśmy 50 ml przez 5 dni - 3 cykle. I TO KAŻDY Z RODZINY ! najpierw zentel - potem jeszce vermox.
- po tych 5 dniach - dołącz soki - lub surówki z marchwi, buraka, granatu,kapusty, ogórka ( ogórek ma enzym, który silnie "rozpuszcza' białka- czyli ciałka naszych nieproszonych gości
- rano codzinnie i na wieczór podawaj 1 łyżkę z ciepłą wodą octu jabłkowego
- Dawaj Rapaholin, lub coś z podobnym składem, dla ochrony wątroby, robaki będą uciekać najpewniej do woreczka żółciowego -trzeba im to utrudnić i chronić wątrobę- bo stamtąd trudniej je usunąć.
- .dawaj do picia 2 x dziennie siemię lniane - dzieci a nawet ja go nie lubiłam poniewaz jest takie " glutowate" ale ma sposób ( mixuję ziarenka na proszek - pózniej zalewam letnia wodą - namaczam z pół dnia - daję do picia z sokiem pomarańczowym- jeśli jest problem z łupinkami - dawaj tylko płyn ) podczas takiej kuracji dawaj dużo - wody inaczej siemię może wywołać zatwardzenie to było by tragicznie - bo robaki będą się wylęgać.
- jełśi twoje dziecko ma zatwardzenia - to koniecznie dawaj coś na przeczyszczenie i czopki. U nas świetnie działał ksylitol - po 2 łyżeczkach " goni " od razu - tylko musi być oryginalny fiński- ten z rosmana- niestety nie działa.
- dużo probiotyków i kiszonek /kefir/kapusta/ogórki/czosnek ( moje dzieci nie cierpią czosnku ale gniotę czosnek maceruję w soku z ogórków kiszonych prze 7 dni i daję do picia na łyce jak syrop - zapijają sokiem i jakoś idzie )
- do tego kąpiele w ciepłej wodzie z naparem z pokrzywy, rumianku, soli morskiej
- codziennie zmiana majteczek - na noc smarujemy pupkę kremem- wiem ze to brzmi strasznie - to po to aby " towarzystwo" nie chciało nawiać, to się tyczy głównie owsików.
- pranie majtek, pościeli, ręczników i wszystkiego co się da w 90 stopniach.
- pedantyczne sprzątanie domu.
- dobry sen - czyli kładziemy dziecko nie później niż o 20 - sprawdzicie sobie ten artykuł http://www.energy.sk/pl/menu_x2320x.asp aby wiedzieć w jakich godzinach organizm ma swój cykl regeneracji. to bardzo ważne. tu dowiecie się tez wielu przydatnych rzeczy o tym, jakie objawy można połączyć z chorującymi organami wewnętrznymi.
- SUPER WAŻNE na ten czas wstrzymaj wszystkie suplementy i witaminy BEZWZGLĘDNIE - przy zakażaniu to robaki pobierają całe dobro - nie twoje dziecko, ten czas traktujemy jako swego rodzaju " chemię" trujemy obcych - nie dokarmiamy.
- stosujemy inne środki zalecane przy robakach - olejek z oregano, cebulę, goździki, kurkumę, cynamon.
- przeczytać wszytko co jest na portalu : www.akademiawitalnosci.pl od tej strony zaczęło się nasze zdrowie.
MEGA WAŻNE - przygotuj się na pogorszenie samopoczucia i zaostrzenie objawów u dziecka. Nie martw się tym - to minie. To typowa reakcja na leczenie, robak uwalnia więcej toksyn aby się bronic- a z organizmu i wątroby będą usuwane toksyny - to zatruwa krew i ciało- pić dużo wody, i czekać jak przejdzie - jeśli będzie gorączka -to znaczy to tylko tyle że układ limfatyczny zaczyna sprawniej działać : http://www.era-zdrowia.pl/oczyszczanie-organizmu/oczyszczanie-limfy/uklad-limfatyczny-i-jego-dzialanie.html dlatego dużo się ruszać - aby pobudzić limfę w organizmie do szybszej pracy - jeśli wystąpi gorączka -nie zbijaj jej chemią, jest potrzeba ponieważ usprawnia przepływ limfy - co i jak opis w linku powyżej. Przyjmuje się czas około 10 dni, kiedy organizm dochodzi do siebie- leczy się sam - tzreba na to pozwolić i cierpliwie czekać. najgorsze co wtedy możesz zrobić to trafić w ręce słabego lekarza, który zepsuje efekty leczenia....
- Ja czekałam bezpiecznie przy dziecku do 39 stopni- nic nie robiłam - ale jeśli widzisz ze maluch jest z złej kondycji, przelewa się przez ręce - obniżaj temperaturę lodem zawiniętym w ściereczkę - - przykładając opatrunek na nadgarstki, pod kolana i na czoło - zbija do 3 stopniu w ciągu 15 minut. Jełsi jednak gorączka będzie trwała ponad 3 dni - lepiej wezwać lekarza - czasem jesli zarobaczenie jest duże, może wystąpić - silny wstrząs i może być potrzeba antybiotyku - wtedy musisz decydować wspólnie z lekarzem - jednak pamięta - im dalej od szpitala tym lepiej - jeśli macie możliwość kroplówkę w domu - to skorzystaj.
- uzbroić się w cierpliwość - np. glista składa około 200 tysięcy jajeczek dziennie - a każde ma zdolność wyklucia do 5 lat, z czego w zasadzie powinno się pisać glisty - bo to niestety nie jedna wielka matka - tylko jest ich naście, kilkanaście- to znaczy ze jeśli nie pozbędziemy sie wszystkiego na raz towarzystwa z jajami i wrócisz do złej diety - wylęgnie się na bank i czeka cię powtórka z rozrywki.............
|
Powodzenia! Pozdrawiam;
A.
P.S
Nas prowadził Dr.Ozimek oraz Dr Duszkiewicz - przyjmuje na Albatrosów w warszawie. Polecamy.
Nas prowadził Dr.Ozimek oraz Dr Duszkiewicz - przyjmuje na Albatrosów w warszawie. Polecamy.
Dużo wspaniałych informacji na temat zdrowia możecie znaleźć w linkach poniżej, a jeśli ktoś z Was ma tez doświadczenia i leczył się - zostaw proszę komentarz - pomagajmy sobie nawzajem !
- akademia witalności - www.akademiawitalności.pl
- agnieszka maciąg - http://agnieszkamaciag.pl/
- dr simoncini https://www.youtube.com/watch?v=NR_z2HEpy44
=dr coldwell https://www.youtube.com/watch?v=evnONu3Rqr8
- dr max gerson http://terapiagersona.com.pl/
- dr ewa dąbrowska http://ewadabrowska.pl/
http://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego/pasozyty-ludzkie-przyczyny-objawy-leczenie,artykul,1721192.html
akademia witalności, dr.ozimek, glista, glisty, jak się pozbyć pasożytów, kaszel, lamblie, odrobaczanie, olejek oregano, pasożyty u dzieci, robaki, zapalenie płuc, glista ludzka
akademia witalności,dr.ozimek, glista, glisty, jak się pozbyć pasożytów, kaszel, lamblie, odrobaczanie, olejek oregano, , pasożyty u dzieci, robaki, zapalenie płuc,
http://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego/pasozyty-ludzkie-przyczyny-objawy-leczenie,artykul,1721192.html
akademia witalności, dr.ozimek, glista, glisty, jak się pozbyć pasożytów, kaszel, lamblie, odrobaczanie, olejek oregano, pasożyty u dzieci, robaki, zapalenie płuc, glista ludzka
akademia witalności,dr.ozimek, glista, glisty, jak się pozbyć pasożytów, kaszel, lamblie, odrobaczanie, olejek oregano, , pasożyty u dzieci, robaki, zapalenie płuc,



