Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glisty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glisty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lutego 2016

PASOŻYTY U DZIECI - JAK SKUTECZNIE WYLECZYĆ



Długo nie pisałam - ale ciężko mi było usiąść na spokojnie i wszystko spisać - rzadko takie długie testy mi się zdarzają.
Nie wiem, czy stałych podglądaczy to zainteresuje, jednak uważam ,że musimy sobie nawzajem pomagać i dzielić się wiedzĄ.


Post nie bardzo walentynkowy - nie zgodny z nurtem blogowym :)  



Więc jak to było u nas z ta lamblią :

Wcześniej o niej wcale nie słyszałam - nie wiedziała, nie znałam.
Czemu ? 
Nie wiem czemu nie uczy się nas o rzetelnej budowie człowieka - o minerałach o witaminach i o tym co nam zagraża - czyli o pasożytach - grzybach i bakteriach.

To one zabierają najwięcej zdrowia - nie te STRASZNE WIRUSY - którymi straszą nas w telewizji i u lekarza.  

Nie jest to blog o takiej tematyce - ponieważ jest mnóstwo świetnych miejsc - gdzie autorzy podają wspaniałe, racjonalne i udokumentowane informacje o zdrowiu - podam je pod koniec.
jednak uważam że jest to tak bardzo ważny temat - że każdy jest w obowiązku do bliźnich - aby sie dzielić takimi doświadczeniami.


Być zdrowym ............- kiedyś sądziłam, że to nie zależy od nas.

Że choroba wybiera sama i nie da się z tymi cięższymi walczyć, że pomóc może tylko lekarz - szpital - antybiotyki i zdanie się na los.

Dziś wiem, że to nie prawda - że to jedno  wielkie kłamstwo.
Wiem, bo mam tego dowody w swoim życiu.






Zacznę od tego, że po 4 roku życia u mojej córki - zaczęły się  choroby.


Najpierw - klasyczne tak zwane przedszkolne no i " normalne" - czyli że może tak być i nie ma co z tym walczyć. to jest : przeziębienia - kaszle - katary............OK.

Leczenie ? raczej tak zwane leczenie : paracetoamol, Ibuprom, syropki na cukrze ze śladowymi ilościami substancji czynnych- no i ukochane ABTYBIOTYKI

Działanie ? skuteczność............?

Średnia - w zasadzie żadna - po antybiotyku oczywiście przechodzi - ale co dalej dzieje się z organizmem?

Dalej oczywiście jest gorzej- bo chorób więcej i dziecko coraz słabsze.....


Dodam, że oczywiście żywiliśmy się jak normalnie ludzie :) 
czyli chlebek, bułeczki, makarony, mięso, mleko - warzywa owoce - trochę...:)

Potem doszły nam ciągłe zapalania ucha - też normalne oczywiście bo to w tym wieku " tak jest " twierdzą lekarze  - bo kanał nosek - ucho krótki.

Jest ? Guzik prawda.

Doszło do tego że mieliśmy:

3 zapalenia płuc ( tzw. bezobjawowe i ciągle tylko w 1 płucu ) w jednym roku i chore uszy co chwila., tylko wyleczyliśmy katar i od nowa uszy z wysiękiem .....Często te zapalenia przypytywały się do nas nawet bez kataru i bez przeziębienia. 
Do tego bóle brzuszka dziwne, niezdiagnozowane, powtarzające się nie regularnie o rożnych porach, dziecko słabo rosło, sińce pod oczami , cera blada.
( u synka z kolei rotawirusy - niby - choć jak sobie poczytacie - lamblia daje  bardzo podobne  objawy )

Któregoś dnia zadzwoniła pielęgniarka ze szkoły - że mała z bólu brzucha upadła idąc na jadalnię.....Przy tm gorączka prawie 40 stopni - nie chcąca zbić się tradycyjnymi środkami.

w DOMU dzień i noc gorączka ponad 40 stopni przez 3 dni, ledwo co się zbijała-  4 dnia musieliśmy jechać do szpitala, bo mała przelewała sie przez ręce- było bardzo źle.

W szpitalu podejrzenie padło na sepsę - bądź salmonellę - badań było wiele - te bakterie się ni potwierdziły.

Przez 4 dni brania antybiotyku gorączki nadal nie ustępowały nadal dochodziły do 4 stopni - stan był coraz gorszy - leczeni w zasadzie opierało sie tylko i wyłącznie na antybiotyku- widać źle dobranym i kroplówce.
W szpitalu generalnie prawie sami stażyści, ordynatora widziałam 1 ra zna nasze 14 dni tam. Z litości nie napiszę który to szpital.............

Dopiero po  mojej interwencji zmieniono antybiotyk - wtedy gorączki ustąpiły.
Ze szpitalu wypisano nas z poprawą - jednak bez określenia diagnozy.......
Zostaliśmy sami bez żadnej pomocy - czy choćby podpowiedzi co mogło dziać się z naszym dzieckiem.

Od tamtej chwili postanowiłam że nasz noga nigdy nie postanie w takim przybytku.
To były najbardziej stracone zmarnowane 2 tygodnie jakie pamiętam.
Nawet nie chce mi się pisać o tym jak tragicznie wygląda leczenie w szpitalu i warunki jakie tam panują.

Mi najbardziej brakowało - po za łóżkiem czy fotelem -czy przyzwoitym jedzeniem - po prostu 
POWIETRZA............. 
słuchajcie zaduch w takiej sali na całym oddziale jest tragiczny............zero tlenu. 

Jeszcze tego same dnia zaczęłam szukać , czytać - porównywać objawy które nas nękały i szukać rozwiązania. Dodam, że byłam wtedy na urlopie wychowawczym i miałam na to czas.

I chyba niema takiej siły która powstrzyma zdeterminowaną matkę.
 Czytałam, szukałam, pytałam, przegrzebałam internet wzdłuż i wszerz.
Akurat dobrze się złożyło że i ja zaczęłam mieć problemy zdrowotne jak kol wiek dziwnie to brzmi :)

Bez żadnego przeziębienia dostawałam ataków strasznego, bardzo nietypowego kaszlu.
Trwało to ponad 10 dni, kaszel był tak mocny ze płuca obijały mi się o żebra aż koło 14 dnia - wq 1 płucu rozwinęła mi się odma płucna..............Bolesna sprawa.
Nie dawało mi spokoju że nie byłam zaziębiona - moja córka też przy każdym zapaleniu płuca nie miała przeziębienia.

Naturalnie lekarze w takim wypadkach twierdza - że " tak może być" - zapalanie płuc bezobjawowe.........


Fajne - ale to baja.

Kiedy miałam juz bardzo poważne problemu z oddychaniem - nie mogłam nabrać powietrza - było słabo.
Wylądowaliśmy na pogotowiu - dostałam antybiotyk który nic nie zadziałał............

Trafiłam wtedy za namową koleżanki do Pani doktor - otorynolaryngologa która - przekwalifikowała się na leczenie holistyczne i medycynę wschodnią
 - w każdym razie,po 2 tygodniowej terapii -  wyleczyła mnie i zaleciła dietę zero cukru, zero mąki, mleka i tłuszczów rafinowanych.
Do tego szereg naturalnych przypraw takich jak : imbir, cynamon, curry i zioła.

Dla nas ludzi mlekożernych, wielbicieli naleśników, placuszków, płatków netsle to był dramat.......


www.jiujitsutimes.com

Początki były ciężkie - jednak stopniowo jakoś się udało.

Pani doktor zaleciła nam tez olejek z oregano i tabletki regenerujące wątrobę.

Po 7 dniach przyjmowania 5 kropli oregano 3 razy dziennie - na moim ciele pojawiły sie straszne duże czerwone bąble - bolesne jak po ugryzieniu osy a co dziwniejsze w ciągu dnia przemieszczały się z brzucha na żebra z żebra na ramie - na szyję , na oczy - to mnie na prawdę przeraziło.

Wtedy pojechaliśmy do gabinetu na badania i okazało się że to właśnie tzw: wysypka od lambli - tzn że te małe potwory - które siedziały zamknięte w tkankach w takich małych cystach - zaczęły się z nich uwalniać i próbowały uciekać z organizmu który przestał być dla nich przyjazny.

OTO NASZ WRÓG SPRAWCA NASZYCH CIERPIEŃ



Naturalnie przebadaliśmy całą rodzinę  i okazało się że u córki :
lamblia bardzo liczna, do tego - glista ( to ona bardzo często powoduje zapalenia płuc i oskrzeli i bóle brzucha )............co było dla mnie szokiem - bo wcześniej nigdy o takich pasożytach nie słyszałam............- teraz wstydzę się swojej nie wiedzy.
Gorzej, że w naszej rejonowej przychodni Panie pielęgniarki twierdzą, że zakażenia glistą się nie zdarzają.......

Moje chore płuco zawdzięczałam też gliście, wyszła mi w badaniu krwii jak i na biorezonansie który dla mnie jest the Best - 2 takie same wyniki w 2 rożnych przychodniach - jest dokładny jak żyleta - w przeciwieństwie do badań krwi - ponieważ co do glisty-  
jeśli jest przewaga samic- nie wyjdzie wam w badaniu - jak stare robale - tez nie. No i jeszcze musi być to specjalne laboratorium gdzie naprawdę znają sie na parazytologii. 

Kto jest ciekaw jak się ma zapalenia płuca i dziwny kaszel  do glisty - to poczytajcie o jej cyklu rozwojowym, gdzie składa jajeczka swoje.
http://portal.bioslone.pl/glista_ludzka 
Naturalnie żaden dołsownei żaden z odwiedzonych prze nas pediatrów nawet nie zająknął się słowem, że może być coś takiego i mieć taką przyczynę.

Nie najlepiej przepisywać tylko słodkie syropy i karmić robale cukrem. 



Wszystkie opisane zalecenia sprawdziłam na sobie i swoich maluchach - lecz sie z głową sam i pod kontrola dobrego lekarza i na własną odpowiedzialność. 

W sieci jest pełno przydatnych artykułów, kto szuka naprawdę znajdzie. 

Ważne jedno wyleczenie nie gwarantuje Ci, że za miesiąc nie zarazisz się znowu - odrobaczenie jest niezbędne cyklicznie, odrobaczanie bądź detoks - jak kto woli. Jeśłi zauważysz znowu podobne objawy - powtórz proces. 
Nikt inny nie zbada o Twoje dziecko - jeśli sam tego nie zrobisz. A większość ludzi jednak a nawet lekarzy bagatelizuje to zagrożenie. 





Najważniejsze jednak jest to - że po bardzo trudnym leczeniu i totalnej zmianie nawyków żywieniowych - udało nam się wyleczyć.

OD CZEGO ZACZĄĆ ? 



Musieliśmy zrobić prawdziwą " chemię" Zentelem- Vermoxem- do tego preparaty naturalne jak oregano, buraki, granat, ibir, cynamon,papaja preparaty ziołowe. 

Do tego codzienna higiena typu: 

  •  pranie ręczników i pościeli, majtasków w 90 stopniach.
  • mycie pupek mydłem dziegciowym i smarowanie kremem na noc
  • wypranie zabawek - poduszek itp
  • odrobaczanie totalne psa, kota czy kto co posiada ze zwierzyńca
  • codziennie trzeba brać preparat chroniący i regenerujący wątrobę 
  • dawać do picia siemię lniane - pęcznieje w żołądku i lepi się do niego wszystko to niepożądane - a o to chodzi. 

leczeniu można by było zapisać całe karty.



Najważniejsze jest to że od tamtej pory - moje dzieci nie chorują - czasem zdarzy się naturalnie jakiś katar - ale  o uszach zapomnieliśmy - płuca oskrzela nigdy się już nie zdarzyły.
Od tamtej pory nie mam zaufania za grosz do klasycznych lekarzy i pediatrów.
Omijam dużym łukiem. 
leczymy się - tzn bywamy bardzo rzadko u naszej Pani Doktor ( kto chętny podam na priv )
Do tego naszymi lekarzami są - dieta  zasadowa - witamina C, witamina D - mikroelementy i pożywienie naturalne,do  słońce, powietrze, ruch i ekstremalna higiena życia.
Łącznie z ekstremalnym myciem rąk.




Jemy głownie świeże warzywa i owoce - kasze - i mnóstwo zup.
Mięso stanowi u nas około 15 procent pożywienia.
Po za zdrowiem zyskałam tez więcej energii.




Naturalnie z mojej apteczki zniknęła większość środków aptecznych - tzn paracetamole, ibupromy, syropy, gripexy i inne tego typu środki na których skutki uboczne mało kto zwraca uwagę - a sa naprawdę bardzo bardzo poważne - nie dadzą o sobie znać w ciągu roku - ale nie wiemy co będzie za 5,10 lat....
.Ja nie chcę sprawdzać. 

Nie będę Wam przedstawiać statystyk, które twierdzą ze 90 procent społeczeństwa jest zarobaczona - ale pamiętacie my kiedyś jako dzieci byliśmy odrobaczane w  przedszkolu 2 razy do roku, bez zaleceń, bez badań czy na pewno Pani / Pan robaczki ma.
Nawet weterynarze każą odrobaczać psy minimum co 6 miesięcy.



Ciekawe tylko czemu przed przepisaniem antybiotyków nikt nie sprawdza jaki rodzaj bakterii a może jednak wirus, na które antybiotyki nie działają, tylko lecą z czym popadnie i faszerują dzieci antybiotykami - czym dodatkowo wyjaławia się organizm z dobroczynnych bakterii, dając tym samym świetne środowisko dla pasożytów.




Wiele osób wstydzi się w przedszkolu czy wśród znajomych powiedzieć, że mieli czy mają  pasożyty, bo ludziom kojarzy się to z brakiem higieny.

TO NIE PRAWDA - NIE WSTYDŹ SIĘ. 

Wstyd to nie leczyć się, być ignorantem i człowiekiem który się nie doucza.
Uważam, że nasze zdrowie leży w naszych rękach i nikt inny po za nami o nas nie zadba.

transforming-science.com


Także czytajcie, obserwujcie swoje dzieci i leczcie się, leczcie swoich znajomych - wymuszajcie w przedszkolach, szkołach - większą higienę w toaletach i na stołówkach - a wszyscy będziemy zdrowsi !

Rzadko piszę takie eseje - gdybym o czym nie napisała - odpowiem w komentarzu.
A w między czasie napiszę jakbym teraz zabrała się do leczenia, po naszej 1,5 roku walki
Powiem Wam tylko, że Vermox, Zentel to jest za mało.......... 


Dopisane 04.10.2016 


CHORUJESZ, CHORUJĄ TWOJE DZIECI - OD CZEGO ZACZĄĆ ? 




  • od razu odstaw - wyrzuć i niE kupuj: mleka, mąki białej, mięsa, cukru
  •  
  • jedzccie same warzywa, owoce, kasze, pieczywo razowe - jak najcześciej - naprawdę da się tak żyć :)
  •  
  • iść do parazytologa by przepisał odpowiednią dawkę na konkretnego pasożyta, zwykły pediatra ma z reguły za mało doświadczenia: my mieliśmy 50 ml przez 5 dni - 3 cykle. I TO KAŻDY Z RODZINY ! najpierw zentel - potem jeszce vermox. 
  •  
  •  po tych 5 dniach - dołącz soki  - lub surówki z marchwi, buraka, granatu,kapusty, ogórka ( ogórek ma enzym, który silnie "rozpuszcza' białka- czyli ciałka naszych nieproszonych gości
  •  
  • rano codzinnie i na wieczór podawaj 1 łyżkę z ciepłą wodą octu jabłkowego 
  •  
  •  Dawaj Rapaholin, lub coś z podobnym składem, dla ochrony wątroby, robaki będą uciekać najpewniej do woreczka żółciowego -trzeba im to utrudnić i chronić wątrobę- bo stamtąd trudniej je usunąć.
  •  
  • .dawaj do picia 2 x dziennie siemię lniane - dzieci a nawet ja go nie lubiłam poniewaz jest takie " glutowate" ale ma sposób  ( mixuję ziarenka na proszek - pózniej zalewam letnia wodą - namaczam z pół dnia - daję do picia z sokiem pomarańczowym- jeśli jest problem z łupinkami - dawaj tylko płyn ) podczas takiej kuracji dawaj dużo - wody inaczej siemię może wywołać zatwardzenie to było by tragicznie - bo robaki będą się wylęgać. 
  •  
  • jełśi twoje dziecko ma zatwardzenia - to koniecznie  dawaj coś na przeczyszczenie i czopki. U nas świetnie działał ksylitol - po 2 łyżeczkach " goni " od razu - tylko musi być oryginalny fiński- ten z rosmana- niestety nie działa. 
  •  
  • dużo probiotyków i kiszonek /kefir/kapusta/ogórki/czosnek ( moje dzieci nie cierpią czosnku ale gniotę czosnek maceruję w soku z ogórków kiszonych prze 7 dni i daję do picia na łyce jak syrop - zapijają sokiem i jakoś idzie )
  •  
  • do tego kąpiele w ciepłej wodzie z naparem z pokrzywy, rumianku, soli morskiej
  •  
  • codziennie zmiana majteczek - na noc smarujemy pupkę kremem- wiem ze to brzmi strasznie - to po to aby " towarzystwo" nie chciało nawiać, to się tyczy głównie owsików.
  •  
  • pranie majtek, pościeliręczników i wszystkiego co się da w 90 stopniach.
  •  
  • pedantyczne sprzątanie domu.
  •  
  • dobry sen - czyli kładziemy dziecko nie później niż o 20 - sprawdzicie sobie ten artykuł http://www.energy.sk/pl/menu_x2320x.asp aby wiedzieć w jakich godzinach organizm ma swój cykl regeneracji. to bardzo ważne. tu dowiecie się tez wielu przydatnych rzeczy o tym, jakie objawy można połączyć z chorującymi organami wewnętrznymi. 
  •  
  • SUPER WAŻNE na ten czas wstrzymaj wszystkie suplementy i witaminy BEZWZGLĘDNIE - przy zakażaniu to robaki pobierają całe dobro - nie twoje dziecko, ten czas traktujemy jako swego rodzaju " chemię" trujemy obcych - nie dokarmiamy.
  •  
  • stosujemy inne środki zalecane przy robakach - olejek z oregano, cebulę, goździki, kurkumę, cynamon.
  •  
  • przeczytać wszytko co jest na portalu : www.akademiawitalnosci.pl od tej strony zaczęło się nasze zdrowie. 
  •  
  •  
  • MEGA WAŻNE - przygotuj się na pogorszenie samopoczucia i zaostrzenie objawów u dziecka. Nie martw się tym - to minie. To typowa reakcja na leczenie, robak uwalnia więcej toksyn aby się bronic- a z organizmu i wątroby będą usuwane toksyny - to zatruwa krew i ciało- pić dużo wody,  i czekać jak przejdzie - jeśli będzie gorączka -to znaczy to tylko tyle że układ limfatyczny zaczyna sprawniej działać : http://www.era-zdrowia.pl/oczyszczanie-organizmu/oczyszczanie-limfy/uklad-limfatyczny-i-jego-dzialanie.html  dlatego dużo się ruszać - aby pobudzić limfę w organizmie do szybszej pracy  - jeśli wystąpi gorączka -nie zbijaj jej chemią, jest potrzeba ponieważ usprawnia przepływ limfy - co i jak opis w linku powyżej. Przyjmuje się czas około 10 dni, kiedy organizm dochodzi do siebie- leczy się sam - tzreba na to pozwolić i cierpliwie czekać. najgorsze co wtedy możesz zrobić to trafić w ręce słabego lekarza, który zepsuje efekty leczenia....

  •  
  •  
  • Ja czekałam bezpiecznie przy dziecku do 39 stopni- nic nie robiłam - ale jeśli widzisz ze maluch  jest z złej kondycji, przelewa się przez ręce - obniżaj temperaturę lodem zawiniętym w ściereczkę - - przykładając opatrunek na nadgarstki, pod kolana i na czoło - zbija do 3 stopniu w ciągu 15 minut. Jełsi jednak gorączka będzie trwała ponad 3 dni - lepiej wezwać lekarza - czasem jesli zarobaczenie jest duże, może wystąpić - silny wstrząs i może być potrzeba antybiotyku - wtedy musisz decydować wspólnie z lekarzem - jednak pamięta  - im dalej od szpitala tym lepiej - jeśli macie możliwość kroplówkę w domu - to skorzystaj. 
  •  
  •  
  • uzbroić się w cierpliwość - np. glista składa około 200 tysięcy jajeczek dziennie - a każde ma zdolność wyklucia do 5 lat, z czego w zasadzie powinno się pisać glisty - bo to niestety nie jedna wielka matka - tylko jest ich naście, kilkanaście- to znaczy ze jeśli nie pozbędziemy sie wszystkiego na raz towarzystwa z jajami i wrócisz do złej diety - wylęgnie się na bank i czeka cię powtórka z rozrywki.............
|



Powodzenia! Pozdrawiam;


A.

P.S 
Nas prowadził Dr.Ozimek oraz Dr Duszkiewicz - przyjmuje na Albatrosów w warszawie.  Polecamy. 


Do wspaniałych informacji na temat zdrowia możecie znaleźć w linkach poniżej, a jeśli ktoś z Was ma tez doświadczenia i leczył się - zostaw proszę komentarz - pomagajmy sobie nawzajem !

- akademia witalności - www.akademiawitalności.pl
- agnieszka maciąg - http://agnieszkamaciag.pl/
- dr ewa dąbrowska http://ewadabrowska.pl/
 http://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego/pasozyty-ludzkie-przyczyny-objawy-leczenie,artykul,1721192.html


akademia witalności, dr.ozimek, glista, glisty, jak się pozbyć pasożytów, kaszel, lamblie, odrobaczanie, olejek oregano, pasożyty u dzieci, robaki, zapalenie płuc, glista ludzka 



akademia witalności,dr.ozimek, glista, glisty, jak się pozbyć pasożytów, kaszel, lamblie, odrobaczanie, olejek oregano, , pasożyty u dzieci, robaki, zapalenie płuc,