Od kilku lat prowadzę małą farmę kwiatową.
Mieliśmy w tym czasie różne perturbacje - przez 3 lata uczyłam na kursach kwalifikacyjnych w CKU Wyszków, jako nauczyciel specjalista. Kurs OGR z elementami florystyki. Bardzo lubiłam tą pracę i dzięki niej sama musiałam bardzo dużo się nauczyć.
Ten czas naprowadził mnie na nowy kierunek w jakim chcę prowadzić naszą farmę.
Początkowo nasza działalność obejmowała sprzedaż kwiatów ciętych jednak ostatnie lata sprawiły, że postanowiliśmy zmienić trochę kierunek działalności.
Chcemy część uprawy przekształcić w Ogród terapeutyczny z rekreacją.
Jesteśmy w tracie zmiany lokalizacji i tworzenia projektu.
Tworzenie bukietów towarzyszyło mi od początku tej działalności i wiem jaka radość daje układanie kwiatów - ale takie naturalne, dla przyjemności - nie w ramach zawodów....Dlatego zleży mi na tym aby zarażać tą rekreacją innych. Może być to forma wspaniałego hobby i forma sztuki dostępna dla każdego - takie bukiety są najpiękniejsze z kwiatów naturalnych i łąkowych - ponieważ automatycznie ich widok przywodzi nam na myśl krajobrazy przyrody łąk, pół i ogrodów wiejskich - za którymi tęsknimy. Kwiaty ze szklarni z mono upraw kulturowych - niestety tego nie mają - kojarzą się z formalnymi sytuacjami z perfekcją która kojarzy się z ocenianiem i sztywnymi zasadami. Od tego uciekamy podświadomie.
To dlatego kochamy bukiety naturalistyczne - takie bukiety też jest dużo łatwiej ułożyć - nie ma tam potrzeby idealnych proporcji - kwiaty praktycznie same układają się w wazonie względem swoich kształtów. To naprawdę łatwe.
Obcowanie z kwiatami daje niesamowity rodzaj przyjemności i spokoju który naprawdę wprowadza w stan skupienia i relaksu na tym co tu i teraz.
Układanie bukietów często kojarzy się z florystyką: zasadami, proporcjami, kompozycją i oceną efektu końcowego. Tymczasem w swojej najbardziej podstawowej formie tworzenie bukietu może być prostym, terapeutycznym działaniem, dostępnym dla każdego – bez talentu, doświadczenia i ambicji artystycznych.
Nie tworzymy bukietów po to, żeby zachwycały.
Tworzymy je po to, żeby poczuć się dobrze.
Ręce pracują, głowa odpoczywa
Jednym z najważniejszych elementów terapeutycznego układania bukietów jest praca rękami. Dotykanie łodyg, liści i kwiatów angażuje zmysły i przenosi uwagę z myśli na ciało. To bardzo prosta forma uważności.
Nie trzeba niczego analizować.
Wystarczy wybierać, układać, poprawiać.
Ten proces naturalnie uspokaja, porządkuje myśli i obniża napięcie. Dla wielu osób to pierwszy moment w ciągu dnia, w którym nie muszą niczego udowadniać ani planować.
Bez zasad, bez oceny
W terapeutycznym układaniu bukietów nie ma poprawnych rozwiązań.
Bukiet może być niesymetryczny, zbyt luźny, zbyt dziki albo zupełnie prosty. Jego wartość nie polega na zgodności z zasadami, ale na tym, jak czujemy się w trakcie tworzenia.
Brak oceny jest kluczowy.
To właśnie on pozwala poczuć swobodę i wrócić do przyjemności tworzenia.
Dlaczego to działa?
Tworzenie bukietów:
skupia uwagę na jednej czynności,
daje natychmiastowy, widoczny efekt,
buduje poczucie sprawczości,
uspokaja układ nerwowy.
Każdy bukiet, nawet najprostszy, jest domknięciem procesu: coś zostało stworzone od początku do końca. To drobne doświadczenie skuteczności ma ogromne znaczenie, szczególnie w momentach zmęczenia, przeciążenia czy zagubienia.
Kwiaty inne niż w kwiaciarni
Bukiety terapeutyczne bardzo często powstają z roślin, których nie spotyka się w klasycznych kwiaciarniach: kwiatów ogrodowych, bylin, traw, gałązek, ziół. Są sezonowe, zmienne i niedoskonałe.
Właśnie dlatego są tak prawdziwe.
Nie udają trwałości ani perfekcji.
Ich kruchość przypomina, że piękno może być chwilowe i że nie musi trwać długo, żeby miało znaczenie.
Bukiet jako relacja, nie produkt
W tym podejściu bukiet nie jest produktem do sprzedaży ani dekoracją do oceny. Jest zapisem chwili, nastroju i relacji z roślinami. Może stać w domu kilka dni, a potem zniknąć – bez żalu.
Liczy się proces, nie efekt końcowy.
Dla kogo jest terapeutyczne układanie bukietów?
Dla każdego, kto:
czuje się przebodźcowany,
potrzebuje chwili ciszy,
chce wrócić do prostych czynności,
szuka kontaktu z naturą bez zobowiązań.
Nie trzeba być florystą.
Nie trzeba mieć talentu.
Wystarczy chęć bycia przez chwilę tu i teraz.
Bukiety jako część ogrodu terapeutycznego
Układanie bukietów naturalnie wpisuje się w ideę ogrodu terapeutycznego. To kolejny sposób na kontakt z roślinami, który nie wymaga dużej przestrzeni ani zaawansowanej wiedzy.
Czasem wystarczy:
kilka kwiatów z ogrodu,
sekator,
wazon,
chwila spokoju.
Bukiety nie muszą być idealne. Wystarczy, że pomagają nam poczuć się lepiej.
Układanie bukietów jest naturalnym przedłużeniem pracy w ogrodzie.
To moment, w którym rośliny przestają być „zadaniem”, a stają się relacją.
W moim ogrodzie kwiaty rosną nie po to, by były idealne, ale po to, by można było ich dotknąć, powąchać i zabrać na chwilę do domu – w formie bukietu, który nie musi niczego udowadniać.
Jeśli chcesz:
doświadczyć pracy z kwiatami w spokojnym tempie,
zabrać ze sobą bukiet ułożony własnymi rękami,
poczuć, że proste czynności mają sens
→ zapraszam do mojego ogrodu.
Spotkania będą odbywać się w sezonie , czerwiec - październik.
@nadbugiemkwiatki
https://www.instagram.com/nadbugiemkwiatki/


.png)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
poznajmy się i dziękuję za odwiedziny!
A.