wtorek, 27 grudnia 2016

Domowe biuro, porządki, osobista przestrzeń i minimalizm.





Dziś przyszło mi pracować w domu i cieszę się że mam taką możliwość. 
Dzieci za miastem pod opieką babci, a ja mogę skupic się tylko na pracy. 
Bardzo lubię takie dni, kiedy nei muszę martwic sie obiadem, sprzątniem domu - poniewaz kiedy dzieci po za domem - w jakiś magiczny sposób bałaganu NIE MA :) 



W tym roku zmęczyły mnie te święta bardzo - odwykłam juz od mięsa i ryb, ciast , mąki, kawy...siedzenia przy stole...
Aby nie sprawiać nikomu przykrości pochłaniałam te wszystkie potrawy - ale czuję jak zmęczone jest moje ciało. 
Kiedy już się przywyknie do warzyw i kasz, do prostego jedzenia- to każda inna dieta jest nie taka jak trzeba....

Wypijam dziś hektolitry ziół, których nazbierałam latem.
Tak pięknie pięknie pachną :) teraz pije krwawnik, zebrany koło naszego lasu w domu za miastem, a jeszcze 2 lata sadziłam że to zywczajny chwast, rosnący wszędzie...
Teraz ten pospolity kwiatek ma dla mnie tyle uroku, co najpiękniejsze kwiaty z butiku i nadziwić się niemogę ile w nim mocy.....

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Odkąd swoją działalność przeniosłam do pracowni - w domu nie miałam nawet małego kącika na pracę.
Postanowiłam sobie, że pracy nie będę przynosić do domu żeby móc w pełni byc z rodziną a niestety kiedy zacznę pracować , bardzo ciężko mi się oderwać, 
jest to zaleta jak i wada czasami. Nie odbieram wtedy telefonów- nie jem i nie pije.....

Jednak podsumowując miniony rok, mogę z czystym sumieniem stwierdzić - ze to się niestety nie sprawdza. Nader często zdarzało mi się że musiałm cos dokończyć i w pracy zostawałam do 24  do 2 rano....
Wspólnie z rodziną umówiliśmy się , że  wszyscy wolimy jednak na koniec dnia być juz razem,po pracy zjeść wspólny obiad - pobawić się z dziećmi - a potem kiedy każdy ma czas wolny - mogę dogonić to czego nie zdążyłam w ciagu dnia. 

DO TEGO JEST MI NIEZBĘDNE DOMOWE BIURO 



Dlatego po południu ogarniam to co mogę zrobić przy komputerze i w dokumentach a w pracy - robię projekty - pilnuje konstrukcji, przeszyć - zamówień i spraw do których muszę mieć przestrzeń. 
Teraz moje domowe biuro mam w sypialni - zaledwie proste biurko z Ikea, jedna szafka no i czasem jeszcze zamieniam łózko w blat pomocniczy ponieważ jestem wzrokowcem i muszę mieć wszystkie plansze czy zadania do ogarnięcia na raz. 


home office








A to wlaśnie krwawnik- opis tego ziółka znajdziecie tutaj:http://www.blog.ziolowo.pl/2012/09/12/ziola-suplementy-diety-i-mieszanki-ziolowe-pobudzajace-apetyt-i-laknienie/
W sam raz na pomoc wątrobie po zbyt obfitych świetach..


gazeta


CO JEST DLA CIEBIE WAŻNE ? 

aby sie urządzić w twoim domowym biurze i aby dobrze się czuć na codzień.


Najważniejsze to  określić jaki charakter pracy wykonujemy i jak długo w ciągu dnia, czy wystarczy  tylko stolik na monitor , czy używamy blatu - do tego wygodne krzesło, lampka, szafka i wystarczy. 
Dla mnie najważniejsze jest ilość miejsca na biurku - powinno byc dość duże żeby pomieścić kalendarze i notesy czy karty do projektów, ale nie wielkie żeby nie zagraciło całego pokoju. Czyli minimalizm.
Moje kolory tak jak reszta mieszkania to biały, szary , czerń - czyli musi być stonowane - neutralne i tez minimialstycznie.
W takich najlepiej się czuję.



Generalnie ostatnio doświadczam tego, że żyjąc prościej - czuje się lepiej.
Jedzą prosto - jestem zdrowa, lekka i mam znacznie więcej energii - mam lepsze samopoczucie.
Dotyczy to także tego jak się ubieram.
Zrobiłam  porządki w szafach - oddałam wszystkie te rzeczy- w których nie czuję się dobrze bądź nie wyglądam dobrze.
Gorzej, że po tym experymencie, zostały mi dosłownie 2 pary dżinsów, 3 koszule i 2 swetry - nieliczę tshirtów - bo klasycznych mam z  kilkanaście i są ok.
Postanowiłam więc, uzupełnić swoja garderobę w sposób najbardziej dla mnie naturalny.
Przeciez to co robię, moja praca to szykowanie modeli, wzorów, fajnych ubrań.
Dlatego stworzyłam i uszyłam  swoją garderobę od zera - 
znajdują się w niej tylko te modele które lubię - kolory wybrałam tez sama - i powiem szczerze - że takiej porannej wygody przy ubieraniu się nie można przecenić.
To wspaniale uczucie - gdy otwierasz szafę- wyjmujesz gotowy zestaw w 3 minuty i wiesz, że wyglądasz w nim rewelacyjnie. 

Dla mnie minimalistki - to jest to czego potrzebowałam - taka moja " capsule wardrobe" której bardzo potrzebowaałam i zupełnie nie wiem dlaczego trzymałam rózne rzeczy - których nie nosiłam od lat.....



Kto też potrzebuje więcej porządku kolo siebie zachęcam do poczytania tego posta : http://agnieszkamaciag.pl/porzadki-wazny-element-swiadomego-zycia-i-tworzenia-osobistej-przestrzeni/



P.S

Moje zmiany objęły także pracownię - dlatego spodziewajcie się na dniach - rozdawajki modeli próbnych i przeszyć - ponieważ przygniatają mnie i muszę się tego pozbyć :) jak zwykle będą to rozmiary 36 - ale może zechcecie obdarowac koleżankę czy siostrę ?

A dla "szyjących" na thecostiumer do końca grudnia mamy 25% zniżki na zakupy z KODEM: NEWSLETTER2
http://thecostiumer.shoplo.com/

Dla " nieszyjących" niebawem też pojawi się dobra wiadomość :)


pozdrawiam;

A. 


5 komentarzy:

  1. To wspaniałe, kiedy sama możesz stworzyć swoją garderobę. Dzięki temu ubrania są niepowtarzalne. A Ty czujesz się w nich dobrze, bo tworzysz je po prostu pod siebie.
    Dziś zajrzałam do kilku sklepów w galerii i niestety nic mnie nie porwało. I tak jest od dłuższego czasu. Modele wszędzie praktycznie takie same, różnią się jedynie kolorami czy jakimiś przedłużeniami. Ciężko wybrać coś dla siebie...
    A domowe biuro, to bardzo fajna sprawa.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Aguś jak ja bym chciała mieć wszystko tak poukładane jak TY ....a o krwawniku już wiem ....tylko oczywiście bo to pamiętam ? może przy Tobie coś zacznę zmieniać :) buźka od Karola :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój post jest bardzo inspirujący!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki porządek w szafie to wyzwanie ;D przymierzam sie do niego juz od lat ;) w efekcie wyrzucę jedną, dwie rzeczy (reszta może sie przydać) i tylko sie narobię a szafa jak była tak jest pełna ;) muszę skończyć z tym "sentymentalizmem" i w końcu zrobić prawdziwy porządek ;D Pozdrawiam :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki porządek to dla mnie wyzwanie.
    Fajny stworzyłaś sobie kont do pracy. Mnie czeka właśnie remont, zainspiruje się twoimi pomysłami na wystrój mieszkania.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń

poznajmy się i dziękuję za odwiedziny!

A.